Nabój 5,7×28 mm powstał od zera, bez łuski bazowej, i przez ponad 30 lat funkcjonował bez formalnej standaryzacji NATO, choć to właśnie z myślą o wymaganiach Sojuszu go projektowano.[4][5] Łączy cechy amunicji pistoletowej i karabinowej: jest krótki jak nabój do pistoletu, ale ma lekki pocisk o małej średnicy i butelkową łuskę.

Zamówienie na następcę 9 mm

Pod koniec lat 80. NATO szukało następcy naboju 9×19 mm dla broni nazwanej PDW (personal defense weapon). Dokument D/296 z 1989 roku opisywał dwa typy broni: naramienną poniżej 3 kg i ręczną poniżej 1 kg, obie z magazynkiem na co najmniej 20 nabojów.[3] Miała służyć do samoobrony w ostateczności, między innymi załogom pojazdów, obsłudze broni zespołowej i personelowi wsparcia.[2] Wśród wymagań były większy zasięg i celność niż w 9 mm oraz zdolność przebijania ówczesnych kamizelek.[4]

FN Herstal jako pierwsza odpowiedziała na te wymagania.[3] Kolejność zdarzeń nie jest jednak oczywista: według Wikipedii prace nad bronią znaną jako Project 9.0 trwały już od 1986 roku, czyli przed publikacją D/296.[2] Wniosek patentowy na nabój Jean-Paul Denis i Marc Neuforge złożyli w USA w 1989 roku.[1]

Dwie bronie, dwa pociski

Pierwszą odmianę, SS90, wprowadzono w 1990 roku wraz z P90. Miała pocisk o masie 1,5 g z rdzeniem polimerowym, a z lufy P90 osiągał około 850 m/s.[1] Do pistoletu potrzebny był krótszy pocisk. W 1993 roku odmianę tę zastąpił SS190, krótszy o 2,7 mm i cięższy, o masie 2 g, z prędkością około 716 m/s w P90.[1] Dzięki temu nabój pasował do pistoletu Five-seveN, którego produkcja ruszyła w 1998 roku.[1] Z lufy tej broni SS190 ma prędkość około 650 m/s.[3]

Stąd też nietypowe pojemności magazynków: 50 nabojów w P90, w magazynku leżącym na górze broni,[2] i 20 w standardowym magazynku pistoletu.

Co wyróżnia sam nabój

Łuska ma długość 28,90 mm, a cały nabój 40,50 mm. Średnica pocisku to 5,70 mm, a pojemność łuski 0,90 cm³.[1] American Rifleman porównuje tę pojemność i balistykę zewnętrzną z .22 Hornet.[4] Ścianki prawie bez zbieżności i kryza mniejsza od średnicy łuski ułatwiają zasilanie i pracę w broni samoczynnej, a łuski FN pokrywa dodatkowo polimerowa powłoka ułatwiająca ekstrakcję.[4][1]

Nabój waży około 6 g. Dane o przewadze nad 9 mm są niespójne nawet w jednym serwisie: Wikipedia mówi raz o dwóch trzecich masy naboju 9×19 mm, a innym razem podaje dla tego ostatniego około 12 g, co dawałoby połowę.[1][3] Zgodnie powtarza się natomiast odrzut mniejszy o około 30%.[1][3] Ceną jest szybka utrata prędkości lekkiego pocisku na dalszym dystansie.[4]

Trzy dekady do STANAG-u

W latach 2002–2003 NATO porównało nabój z konkurencyjnym 4,6×30 mm firmy Heckler & Koch. Grupa ekspertów z Kanady, Francji, Wielkiej Brytanii i USA uznała 5,7×28 mm za efektywniejszy, ale delegacja niemiecka zgłosiła sprzeciw i standaryzacja stanęła.[1] Oba naboje kupowały w tym czasie poszczególne państwa na własną rękę.[3]

Przełom nastąpił dopiero w 2021 roku: 25 lutego FN ogłosiła uznanie kalibru na mocy porozumienia STANAG 4509.[1][6] Wraz z wpisaniem do podręcznika prób AEP-97 nabój dołączył do 9×19, 5,56×45, 7,62×51 i 12,7×99 mm.[5] Praktyczny sens STANAG-u to wymienność amunicji różnych producentów między państwami sojuszu.[6][5]

Wersje cywilne

Pierwszy cywilny pistolet Five-seveN, model IOM, pojawił się w 2004 roku.[3] W tym samym roku FN wprowadziła i wycofała sportową amunicję SS192.[1] W 2005 roku doszedł półautomatyczny karabinek PS90 z lufą 407 mm.[2] FN oferuje dziś cywilom odmiany SS195LF i SS197SR; ta druga ma pocisk Hornady V-Max o masie 2,6 g z niebieskim czubkiem.[1]

American Rifleman jeszcze w 2020 roku wskazywał na kłopoty z dostępnością w USA.[4] Na ten kaliber powstały jednak konstrukcje innych firm, między innymi Ruger-5.7, KelTec P50 i S&W M&P 5.7, więc nie jest już związany wyłącznie z dwiema broniami FN.[1]